Wielkanoc
WIELKANOC
Tydzień przed Wielkanocą obchodzono Niedzielą Palmową.
We wsi Tokarnia do dzisiaj wielkim wydarzeniem przyciągającym tak mieszkańców jak i turystów jest konkurs na wielkanocną palmę, koniecznie jak najwyższą i barwnie ustrojoną.
W pierwszym dniu Świąt Wielkanocnych rozbierano wysokie palmy i robiono z nich krzyże, które przybijano nad drzwiami obór, aby uchronić bydło przed skutkami czarów. W nocy, a niekiedy na drugi dzień pozostałe krzyże wbijano w narożnikach, bądź w środku pól obsianych ozimą, aby je uchronić przed gradobiciem.
Wielkanocne śniadanie, złożone z poświęconych wcześniej pokamów, to m.in. jajka i chrzan, który należało jeść, by być zdrowym jak ten korzeń.
W drugi dzień świąt Wielkiej Nocy w tzw. lany poniedziałek, zwany także polewacką, po wsi chodziły dziady. Byli to chłopcy okręceni słomianymi powrósłami, którzy składali po wsi życzenia i oblewali napotkanych wodą. Wodą oblewano się powszechnie, szczególnie górowali w tym młodzi chłopcy, niekoniecznie przebrani za dziadów. Zwyczaj też przetrwał do dziś, chociaż dzisiaj, niestety, nosi wiecej znamion huligaństwa niż tradycji.
We wspomnianej wyżej Tokarni, w Niedzielę Palmową, w procesji dookoła miejscowego kościoła ciągnięta jest figura Chrystusa na osiołku. Zwyczaj ten, nawiązujący do staropolskiej tradycji XVI
i XVII w., wskrzesił w 1968 r. miejscowy proboszcz, ksiądz Jan Mach. Procesja odbywa się
w otoczeniu setek misternie skonstruowanych palm, a cały obrządek jest niezwykle barwny
i malowniczy.
Tydzień przed Wielkanocą obchodzono Niedzielą Palmową.
We wsi Tokarnia do dzisiaj wielkim wydarzeniem przyciągającym tak mieszkańców jak i turystów jest konkurs na wielkanocną palmę, koniecznie jak najwyższą i barwnie ustrojoną.
W pierwszym dniu Świąt Wielkanocnych rozbierano wysokie palmy i robiono z nich krzyże, które przybijano nad drzwiami obór, aby uchronić bydło przed skutkami czarów. W nocy, a niekiedy na drugi dzień pozostałe krzyże wbijano w narożnikach, bądź w środku pól obsianych ozimą, aby je uchronić przed gradobiciem.
Wielkanocne śniadanie, złożone z poświęconych wcześniej pokamów, to m.in. jajka i chrzan, który należało jeść, by być zdrowym jak ten korzeń.
W drugi dzień świąt Wielkiej Nocy w tzw. lany poniedziałek, zwany także polewacką, po wsi chodziły dziady. Byli to chłopcy okręceni słomianymi powrósłami, którzy składali po wsi życzenia i oblewali napotkanych wodą. Wodą oblewano się powszechnie, szczególnie górowali w tym młodzi chłopcy, niekoniecznie przebrani za dziadów. Zwyczaj też przetrwał do dziś, chociaż dzisiaj, niestety, nosi wiecej znamion huligaństwa niż tradycji.
We wspomnianej wyżej Tokarni, w Niedzielę Palmową, w procesji dookoła miejscowego kościoła ciągnięta jest figura Chrystusa na osiołku. Zwyczaj ten, nawiązujący do staropolskiej tradycji XVI
i XVII w., wskrzesił w 1968 r. miejscowy proboszcz, ksiądz Jan Mach. Procesja odbywa się
w otoczeniu setek misternie skonstruowanych palm, a cały obrządek jest niezwykle barwny
i malowniczy.

